Głogowianie rozpoczęli mecz z dużym zaangażowaniem, zdobywając przewagę i kierując się w stronę bramki przeciwnika, choć jeszcze nie stwarzając wyraźnych sytuacji. Pierwszą bliską okazję do zdobycia gola stworzył ŁKS, kiedy w 36. minucie Gustaf Norlin znalazł się w polu karnym, ale jego strzał obronił Dawid Arndt. Po pierwszej połowie wynik wynosił 0:0, jednak gra Chrobrego mogła napawać optymizmem.
W drugiej części spotkania goście zaczęli dominować. Mateusz Wysokiński groźnie strzelał na bramkę, a ŁKS zyskał kilka rzutów rożnych. W 61. minucie Andreu Arasa wyskoczył najwyżej w polu karnym i zdobył gola, dając prowadzenie gościom.
Chrobry zareagował na straconą bramkę i intensywnie poszukiwał sposobu na zmianę wyniku. Swoją szansę miał Sebastian Strózik, a Kacper Laskowski próbował z dystansu. W 64. minucie jego strzał obronił Łukasz Bomba, jednak w 76. minucie Laskowski strzelił efektownego gola, doprowadzając do remisu 1:1.
Wynik 1:1 utrzymał się do końca regulaminowego czasu gry, co doprowadziło do dogrywki. W niej głogowianie prezentowali się lepiej, lecz nie udało im się zdobyć bramki. Chrobry był bliski wygranej, ale Jakub Grici nie wykorzystał szansy, a ŁKS wydawał się bardziej zdeterminowany do rozstrzygania meczu w rzutach karnych.
Konkurs rzutów karnych rozpoczął się lepiej dla ŁKS, gdy Jakub Bąk trafił w Bomba. Łodzianie objęli prowadzenie, ale w piątej serii spudłował Sergiy Krykun, trafiając w poprzeczkę. O wszystkim zadecydowała szósta seria, w której Jakub Lis z Chrobrego strzelił bezbłędnie, a Dawid Arndt obronił strzał Macieja Wojciechowskiego. Dzięki temu Chrobry Głogów awansował do finału, gdzie po raz drugi w historii będzie rywalizował o miejsce w Ekstraklasie.

