W meczu pomiędzy drużynami z niskich rejonów tabeli nie oglądaliśmy otwartej gry. W pierwszej połowie emocje wzrosły dopiero w jej końcówce, kiedy w 44. minucie Javi Domínguez sfaulował Yehora Sharaburę. Początkowo otrzymał żółtą kartkę, jednak po skorzystaniu z analizy VAR, sędzia zdecydował się na przyznanie mu czerwonej kartki. Arka musiała kontynuować grę w dziesiątkę, co dawało Chrobremu powody do optymizmu, zwłaszcza że w ostatnich fragmentach pierwszej odsłony zaczęli nieco mocniej pressować.
Pomimo przewagi liczebnej w drugiej połowie mecz pozostał wyrównany. Po godzinie gry obie drużyny stworzyły groźniejsze sytuacje. W 62. minucie Szymon Lewkot miał szansę na bramkę, jednak trafienie zablokował bramkarz Arki, Krzysztof Bąkowski. Chwilę później z kolei Pomarańczowo-Czarni groźnie zaatakowali, kiedy Kelechukwu Ibe-Torti dograł piłkę w pole karne, ale Sebastian Strózik nie zdołał zamknąć tej akcji, brakuje mu zaledwie centymetrów.
W kolejnych minutach na boisku panował spokój w kwestii okazji bramkowych, jednak walki nie brakowało. Chrobry próbował wykorzystać grę w przewadze, by zbudować przynajmniej jeszcze jedną akcję, jednak drużynom nie udało się zdobyć bramki. Mecz zakończył się bezbramkowym remisem.
Był to drugi z rzędu bezbramkowy remis dla Chrobrego. Kolejny mecz odbędzie się w sobotę; Pomarańczowo-Czarni zagrają na wyjeździe z Bruk-Bet Termalicą Nieciecza o godz. 15:30.

